poniedziałek, 21 stycznia 2013

Wycieczkowo...

Ostatnio czytając posta u mordoklejki doszłam do wniosku, że faktycznie i u mnie na osiedlu też nie widać specjalnie dzieci. Od czasu do czasu jakieś jedzie na sankach ciągniętych przez tatę lub dziadka. My również zimy się nie boimy i jak tylko jestem w domu to wychodzimy na spacery, nawet gdy chłopak jest lekko przeziębiony bo uważam, że na powietrzu lepiej mu się oddycha i mniej kaszle niż w domu. Nie ma się co czarować suche domowe powietrze robi swoje.
Gdy jedziemy w wózku opatulamy się kocem żeby łapki nie zmarzły bo bieganie po śniegu rozgrzewa samo :)







Piotrek znowu kaszle, ja znów smarkam i kicham. Mimo to, korzystając z wolnej soboty postanowiliśmy wybrać się na sanki. Ponieważ mimo, że nie należę do osób które zamykają dzieci w domu gdy tylko kaszlną postanowiliśmy nie ruszać się nigdzie dalej jak planowaliśmy wcześniej.
Pojechaliśmy do DSD w Bytomiu. Lekki mrozik i mocno zaśnieżona okolica idealnie pasowała na spacer z sankami. Fajnie spędzony czas w trójkę, wszyscy przewietrzeni ogólnie wreszcie mile spędzona sobota :)

Przygotowania do wyjścia ;)










I do domku...

Jeśli ma ktoś nie daleko polecam :) bardzo fajne miejsce na krótką wycieczkę :)))




A z okazji dzisiejszego Dnia Babci i jutrzejszego Dnia Dziadka wszystkim Babuszkom i Dziadziuszkom duuuuużo zdrówka, jeszcze więcej pogody ducha i cierpliwości do wnucząt :)))))




8 komentarzy:

  1. Tak trzymać!
    Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i pozdrawiamy również :))))

      Usuń
  2. Ale u Was śniegu... no do takiego wyjścia w zimę to trzeba się przygotowywać, wolę wiosnę i lato gdzie wychodzi się na dwór prawie tak jak jest się ubranym w domu... Interesujący blog, będę zaglądać częściej:) Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No troszkę dosypało :) a ostatnio jeszcze przymroziło
      Ja też wolę te ciepłe miesiące kiedy jest mniej problemów z ubieraniem chociaż zimą dzieci mają sporo frajdy jak już przebrną przez kombinezony i czapki ;)
      Już lecę na Twojego bloga :))))))

      Usuń
  3. Ja tez wychodze z moim syneczkiem na dwor kiedy ma katarek. Nie jestem zwlenniczka przegrzewania dzieci. Piekne zimowe zdjecia. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i zapraszamy częściej :))))))

      Usuń

Tak szybko rosnę!

 Baby Birthday Ticker Ticker
Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :))
Pozdrawiam
Ula :)